Zobacz Śląsk!
 Zobacz Śląsk! > Piekary > "Moje..." > CZY PIEKARY STANĄ SIĘ MOIM MIASTEM?
"Moje Piekary"
  • Czy Piekary staną się moim...

  • Napisz o Piekarach!
    Nie ważne czy mieszkasz w Piekarach od urodzenia, czy życie przywiodło Cię tu niedawno, albo przeniosło stąd w inne, nawet bardzo odległe strony! Nie ważne jest czy Twoja rodzina jest rdzennie śląska lub spoza Śląska! Nie ważne jest Twoje wyznanie, ani narodowość, ani wiek, ani czy masz jakąkolwiek wiedzę o historii miast! Jeśli tylko mieszkasz tutaj, albo jakaś cząstka Ciebie uznaje to miejsce za swoje, podziel się swoją historią!!! Napisz o swoim mieście lub dzielnicy, o swoim dzieciństwie i dorosłości w Piekarach!   więcej

    Piekary w ZŚ!
    Serwis piekarski w Zobacz Śląsk! powstaje przy współpracy z:
  • Piekary.sti.net.pl

  • Czy Piekary staną się moim miastem?
    Marcin Strzelecki

    Czy Piekary Śląskie staną się moim miastem? Dążę do tego, aby tak się stało. Urodziłem się w Bydgoszczy, a więc w zupełnie innym regionie Polski, gdzie kultura i obyczaje są również inne.

    Bytom stał się moim kolejnym miastem, gdzie mieszkałem większość swojego życia. Na bytomskim osiedlu zamieszkują ludzie, którzy pochodzą najczęściej spoza Śląska. To właśnie przemysł górniczy dawał wówczas im nadzieje na uzyskanie pracy, mieszkania i innych wartości materialnych. Mieszkając na tym osiedlu człowiek zatem nie miał dużej szansy, aby poznać kulturę i historię wprost od Ślązaków.

    Teraz gdy rozpocząłem swoją drogę życiową w Piekarach Śląskich mogę to nadrobić. Na początku drogi poznawczej widziałem w moim nowym mieście tylko i wyłącznie hałdy i Wzgórze Kalwaryjskie. Wszędzie gdzie przejeżdżałem przez Piekary pojawiały się hałdy (zresztą dalej są na swoim miejscu ;)), ponure, szare, księżycowe krajobrazy. Pomyślałem, może zmienić nazwę miasta na Hałdy Śląskie. Ale byłaby to krzywdząca nazwa dla rdzennych mieszkańców. Zostało mi więc nic innego, jak tylko poznać i spróbować spojrzeć na te miasto, nie przez pryzmat hałd, a przez pryzmat najpierw przyrody, a potem historii miejsc, które mnie otaczają. I cóż się okazało - strzeliłem w dziesiątkę! Pewnego słonecznego letniego dnia wybrałem się na spacer na łąki i pola, które znajdują się w sąsiedztwie hałd byłej Kopalni "Andaluzja". Byłem pozytywnie zaskoczony. Widziałem wiele kaczek, żab, gdzieś lądował bocian, obok przebiegł zając. A wokół kilka małych nietkniętych ludzką ręką stawów. Już nie widzę hałd, już mi nie przeszkadza ich widok. Potem spacer wzdłuż rzeki Brynica. Tam, mimo czarnej wody, ujrzałem kilkanaście młodych kaczek. Tu kwitnie jednak życie ;). Brnąłem dalej w przyrodę...

    ...i od tego momentu postanowiłem uruchomić nowy internetowy serwis o Piekarach Śląskich w nieco innym wydaniu….myślę sobie, że tą drogą lepiej poznam miasto, a tym samym będę mógł zobrazować mieszkańcom ich miasto w barwniejszy sposób. Zrodził się pomysł powołania internetowego klubu NIOP - czyli Nasze Info O Piekarach. Pomysł działa, realizuje się, odzywają się ludzie z innych dzielnic i chcą opisywać swoje piekarskie miejsca. A wszystko przez te hałdy! Teraz poznawanie miasta stało się moim hobby i zarażam tym inne osoby. Wraz z klubowiczami mamy wiele pomysłów, jak wypromować nasze miasto. Jeśli jesteście ciekawi Piekar Śląskich to zajrzyjcie również na stronkę, której pochodzenie zawdzięczam księżycowym krajobrazom - www.piekary.sti.net.pl. Jestem w trakcie zbierania informacji o miejscach, które miały kiedyś swoją świetność, a obecnie są zapomniane. Następny mój artykuł będzie właśnie o tym.

    Jednak Piekary stały się już moim miastem.

    Marcin Strzelecki
    Śląski sklepik

    Polecamy
  • Mysłowicki Portal
  • Katowice
  • Śląski Wrocław
  • Autostrada A4
  • Opolski portal
  • Tramwaje Śląskie
  • Nowiny Rybnickie
  • Trafiamy Celniej
  • Taxi Katowice
  • Otwieranie drzwi
  • Metropolia GZM
  • Slusarz 24 h
  • Konkursy w Kato!


  • Informator regionalny województwa śląskiego
       Rzóndzymy po ślónsku! :)
    O serwisie  |  Regulamin  |  Reklama  |  Kontakt  |  © Copyright by ZŚ 05-19, stosujemy Cookies         do góry