Zobacz Śląsk!
 Zobacz Śląsk! > Rybnik > w prasie > 08.2005
Archiwum prasowe
  • 2005 marzec
  • 2005 kwiecien
  • 2005 maj
  • 2005 czerwiec
  • 2005 lipiec
  • 2005 sierpień
  • 2005 wrzesień
  • 2005 październik
  • 2005 listopad
  • 2005 grudzień
  • 2006 styczeń
  • 2006 luty
  • 2006 marzec
  • 2006 kwiecień
  • 2006 maj
  • 2006 czerwiec
  • 2006 lipiec
  • 2006 sierpień


  • Aktualny miesiąc


  • Rybnik w ZŚ!
    Serwis rybnicki w Zobacz Śląsk! powstaje przy współpracy z:
  • Miejski Portal Rybnicki
  • Pracownia topPROJECT

  • Rybnik w prasie - sierpień 2005

    Czy prywatna poczta zostanie zamknięta?
    Gazeta Wyborcza, Tomasz Głogowski 26.08.2005
    Urząd Regulacji i Poczty w Warszawie nakazał zamknięcie Miejskiej Poczty Doręczeniowej w Rybniku - pierwszej w pełni prywatnej poczty w kraju. Jej właściciel ani o tym myśli...
    Tomasz Bodach, właściciel Miejskiej Poczty Doręczeniowej, zapowiada, że nigdy nie złoży broni. - Będziemy odwoływać się do wszystkich możliwych instancji. Jeżeli będzie trzeba, uderzymy nawet do Strasburga - zapowiada.
    Prywatna poczta zaczęła działać trzy miesiące temu. Obsługuje ok. 500 firm i osób prywatnych w okolicach Rybnika. Ma własnych listonoszy i znaczki. List polecony kosztuje tu zaledwie złotówkę - trzy razy mniej niż w Poczcie Polskiej.
    Powstanie małej konkurencji od samego początku rozzłościło krajowego potentata, która zwrócił się do URTiP-u o przeprowadzenie w Rybniku kontroli. URTiP kilka dni przeglądał dokumentację prywatnej poczty. Uznał, że nie ma potrzebnych pozwoleń na działalność i nakazał jej zamknięcie. - Od początku się z tym liczyłem, ale nie poddam się i będę walczył z monopolem - zapowiada Bodach. Twierdzi, że nie łamie przepisów, bo jako członek cechu ma prawo dostarczać przesyłki innym jej członkom. URTiP twierdzi natomiast, że Bodach powinien pobierać za swoje usługi nie złotówkę, ale przynajmniej 6 zł. - Wtedy byłbym nieopłacalny - mówi rybnicki przedsiębiorca.
    Dodaje, że MPD rozwija się świetnie. - Zaczynaliśmy od trzech motorowerów, a teraz mamy trzy samochody. Niedługo otworzymy pierwsze oddziały: w Katowicach, Olkuszu, Rzeszowie i Gdańsku. Ludzie sami się do mnie zgłosili, gdy tylko usłyszeli o naszym istnieniu - mówi Bodach.
    Założyciel prywatnej poczty przyznaje, że boi się tylko jednego. URTiP ma prawo nałożyć na niego karę - nawet 250 tys. euro. Bodach nie ma tyle pieniędzy. - Dopóki nie zamkną nas siłą, to będziemy działać i się rozwijać - zapowiada.

    Czytak dla niewidomych
    Dziennik Zachodni, KM 25.08.2005
    O dwa czytaki - nowoczesne urządzenia do odsłuchiwania książek mówionych, zapisanych cyfrowo w formacie mp3, wzbogaciła się wypożyczalnia książki mówionej rybnickiej biblioteki. Jak mówią pracownicy biblioteki, urządzenia te są niezwykle wygodne, a co najważniejsze, mają niewielkie rozmiary.

    Tańce w strugach deszczu
    Dziennik Zachodni, KM 25.08.2005
    Deszcz nie przeszkodził wczoraj zespołom folklorystycznym w występach na rybnickim Rynku. Choć, jak przyznali organizatorzy, brzydka pogoda nieco pokrzyżowała ich plany. Występy odbywały się w ramach Międzynarodowych Spotkań Tanecznych, organizowanych przez Ognisko Pracy Pozaszkolnej Przygoda.


    Kolejne utrudnienia na drodze
    Dziennik Zachodni, Q 22.08.2005
    Od jutra rybniccy kierowcy zmagać się będą z kolejnymi w utrudnieniami w ruchu. Tym razem zamknięta zostanie ul. Żorska na odcinku od skrzyżowania z ul. Brzezińską do ronda Żorskiego. Utrudnienia związane są z przebudową kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz z przebudową drogi. Termin zakończenia prac przewidziano na listopad br. Objazd prowadzony będzie ulicami Brzezińską i Prostą.

    Tajemnicze utonięcie
    Dziennik Zachodni, Q 22.08.2005
    Zwłoki 63-letniego mężczyzny znaleziono wczoraj w stawie przy ul. Stawowej w Rybniku. Kwadrans po godzinie 7. rano na rybnicką policję zadzwonił jeden z wędkarzy. Poinformował, że w wodzie pływają zwłoki. - Na miejsce udał się nasz patrol. Wezwaliśmy także straż pożarną. Rzeczywiście znaleziono tam ciało mężczyzny. Strażacy pomogli wydobyć je na brzeg.

    Proszę odjechać, teren prywatny!
    Dziennik Zachodni, Siemieniec Tomasz 22.08.2005
    Czy przez budowę centrum usługowo-rozrywkowego zamkną jedyną drogę do bloków mieszkalnych? Nie ma przejazdu, to teren prywatny! - usłyszeli w czwartek od strażników miejskich, mieszkańcy ul. Raciborskiej 12 i 14 w Rybniku, gdy chcieli przejechać jedyną drogą prowadzącą do bloków, gdzie mieszkają. - Mam sobie śmigła doprawić? - denerwowała się pani Joanna, mieszkanka bloku.

    Jelonek zamiast grzybów
    Dziennik Zachodni, toms 19.08.2005
    Pan Aleksander wybrał się do lasu na grzyby, ale zamiast grzybów znalazł rannego jelonka. Po krótkich oględzinach zwierzęcia wziął je na ręce i niósł przez 3 kilometry, do najbliższego telefonu. Zaalarmował straż miejską, policję i rybnickie nadleśnictwo.

    Rybniku opamiętaj się!
    Dziennik Zachodni, Sieradzka Karina 18.08.2005
    Zabytkowa kopalnia Ignacy, chluba miasta, rozreklamowana jako jedna z atrakcji turystycznych regionu, ma zostać zrównana z ziemią. Jej ocaleniem nie jest zainteresowane ani miasto Rybnik ani Kompania Węglowa. Do kopalni przyjeżdżają wycieczki z całej Polski i zza granicy.


    Kolejne objazdy w Rybniku
    Dziennik Zachodni, toms 18.08.2005
    Od wtorku rybniccy kierowcy zmagać się będą z kolejnymi utrudnieniami w ruchu. Tym razem zamknięta zostanie ulica Żorska na odcinku od skrzyżowania z ul. Brzezińską do ronda Żorskiego. Utrudnienia związane są z przebudową kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz z przebudową drogi. Termin zakończenia prac przewidziano na listopad.

    Zaadoptuj czworonoga!
    Dziennik Zachodni, Rostkowska Kaja 17.08.2005
    W czasie wakacji do schronisk w regionie trafia do 20 procent psów więcej, niż w czasie roku szkolnego. Latem często okazuje się, że czworonożny przyjaciel przeszkadza z wakacyjnych planach. Psy są wywożone do lasów, porzucane na parkingach. - Jak można oddać psa, z którym spędziło się kilka lat tylko dlatego, że wyjeżdża się na trzy tygodnie? - pyta Piotr Plucik, kierownik schroniska dla zwierząt.

    Cierpliwość studentów ma granice
    Dziennik Zachodni, Rostkowska Kaja 17.08.2005
    Studenci mają dość czekania na stypendia. Chcieliśmy złożyć wnioski o stypendia i okazało się, że nie ma z czego nam płacić - takie telefony odbieraliśmy w tym tygodniu od zdenerwowanych studentów z naszego regionu. Sprawdziliśmy sprawę w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach, gdzie dowiedzieliśmy się, że... śląscy studenci nie dostaną w nadchodzącym roku unijnych stypendiów.

    Sięgnął pod ladę
    Dziennik Zachodni, MIR 11.08.2005
    Tysiąc złotych skradł młody rybniczanin z kasy sklepu przy ulicy Kilińskiego. Złodziej wykorzystał moment nieuwagi sprzedawczyni, schylił się pod ladę i opróżnił kasę. Na szczęście mężczyznę zapamiętali inni klienci sklepu. Świadkowie zdarzenia zauważyli, że po wybiegnięciu z lokalu wsiadł on do charakterystycznego samochodu, rzucającego się w oczy z powodu koloru i kształtu.

    Psychiatrzy oskarżeni o fałszerstwa
    Gazeta Wyborcza, juka 11.08.2005
    Opolska prokuratura oskarżyła dwóch byłych lekarzy rybnickiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych o łapówki, fałszerstwa i wyłudzenia.
    Akt oskarżenia trafił właśnie do sądu w Rybniku. Oskarżeni to Leszek A. i Andrzej B. Prokuratura zarzuca im, że w latach 1994-96 za pieniądze fałszowali opinie lekarskie. Pomogli w ten sposób trzem młodym mężczyznom uniknąć służby wojskowej. - Przeważnie lekarze mówili im, że da się sprawę załatwić, ale będzie to kosztować - opowiada prokurator Dariusz Wesołowski.
    Brali od 500 do 2 tys. zł. Poborowego kierowali do szpitala i podczas leczenia przygotowywali zaświadczenia o niezdolności do służby. - W jednym przypadku taki człowiek nawet nie był w szpitalu, ale odpowiednie zaświadczenia i tak przygotowano - mówi Wesołowski.
    Skutkowało. Mężczyźni dostawali kategorię D lub E, czyli niezdolnych do służby wojskowej.
    Oskarżeni lekarze odpowiedzą także za wyłudzenia. Chodzi o to, że szpital ponosił koszty hospitalizacji niedoszłych poborowych, choć nie były one w ogóle potrzebne.
    Lekarze pozostali na wolności, nie wolno im jednak opuszczać kraju.
    O fałszerstwach w rybnickim szpitalu psychiatrycznym doniósł do prokuratury w 2003 roku jego ówczesny dyrektor. W tym samym czasie rozpoczęło się też śledztwo w sprawie wymuszania przez innych lekarzy pracujących w szpitalu w Rybniku darowizn od pacjentów. Ponieważ rybniccy psychiatrzy wiele razy współpracowali jako biegli ze śląskimi sądami i prokuraturami, wszystkie sprawy przejęła prokuratura w Opolu.

    Czy Carrefour wesprze RKM Rybnik?
    Gazeta Wyborcza, Leszek Błażyński 09.08.2005
    Jeśli rybnickie Rekiny awansują do ekstraligi, to pewnie nie tylko sieć hipermarketów będzie chciała sponsorować klub.
    Rekiny w pierwszym półfinałowym meczu play-off najprawdopodobniej spotkają się ze Stalą Rzeszów (Stal kilka dni temu w ćwierćfinale pokonała na wyjeździe TŻ Lublin 48:42 i rewanż powinien być formalnością). Mecz odbędzie się 21 sierpnia w Rzeszowie. Tydzień później w Rybniku dojdzie do rozmów działaczy RKM-u z przedstawicielami miasta i hipermarketu Carrefour, który ma powstać naprzeciwko kąpieliska Ruda w pobliżu stadionu miejskiego. Budowa obiektu rozpocznie się jeszcze w tym roku. Zakończenie, w zależności od warunków atmosferycznych, planowane jest na czerwiec lub wrzesień 2006 roku.
    - Przedstawiciele Carrefoura wyrazili chęć pomocy RKM-owi, jeśli klub awansuje w tym sezonie do ekstraligi - mówi Krzysztof Jaroch, rzecznik Urzędu Miasta w Rybniku. - Wiem, że mieszkańcom Rybnika zależy na rozwoju żużla w mieście. Rozmawialiśmy już na temat pomocy klubowi z władzami miasta. Nie mogę jednak na razie podać żadnej konkretnej informacji, bo wszystkie szczegóły będziemy dopiero uzgadniać - mówi Andrzej Hojn, menedżer ds. rozwoju Carrefour Polska.
    Jeśli rybniczanie spiszą się dobrze w pierwszym meczu półfinałowym, działacze klubu będą mogli przekonać Carrefour, że warto inwestować w żużel.
    - Prowadzimy negocjacje z Carrefourem. W tym roku kończą nam się wieloletnie umowy z naszymi dotychczasowymi sponsorami. Mimo to prognozy na przyszłość są dobre. Nadal będzie nas wspomagać Kopalnia Piasku Kotlarnia, z którą podpisaliśmy już umowę. We wrześniu zwiąże się z nami na dwa lub trzy lata PTK GK [Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem - przyp. red.] w Rybniku i przeznaczy na klub więcej środków niż w dotychczas - cieszy się prezes RKM-u Aleksander Szołtysek. (...)

    Łapówka w bieliźnie
    Gazeta Wyborcza, aim 08.08.2005
    Policjanci z Rybnika otrzymali w niedzielę zgłoszenie, że na ul. Dygasińskiego ktoś uderzył w latarnię. Kiedy dotarli na miejsce, sprawców już nie było. 200 metrów dalej stało jednak uszkodzone audi, w których siedziało trzech mężczyzn - 27-letni świętochłowiczanin i dwóch mieszkańców Rybnika: 21-latek i 38-latek, który ostatnie miesiące spędził w Anglii. Doszło do awantury, policjanci obezwładnili mężczyzn i zawieźli ich do komendy. Już podczas kontroli jeden z mężczyzn zaproponował łapówkę, początkowo 50 funtów angielskich dla każdego funkcjonariusza, potem zwiększył stawkę do 1000. Mężczyźni byli nietrzeźwi. Dwóch z nich zatrzymano w policyjnym areszcie do wyjaśnienia sprawy. Okazało się też, że 38-latkowi zginął portfel, w którym miał blisko 900 funtów, policjanci znaleźli go w bieliźnie 27-latka, który proponował im łapówkę.

    Zmierzch Browaru, świt Focus Park
    Gazeta Wyborcza, Maciej Szmigel 08.08.2005
    Nowoczesne centrum powstanie w samym sercu miasta, pomiędzy ul. Rynkową, Zamkową i 3 Maja. Lada dzień rozpocznie się wyburzanie budynków po mieszczącym się tu starym rybnickim browarze. Ocaleje tylko słodownia, która zostanie zaadaptowana do potrzeb powstającego obiektu. Focus Park, bo tak nazywać się będzie centrum, buduje firma Parkridge CE Retail z brytyjskim kapitałem. Podobne centra powstają już w Białymstoku, Zielonej Górze, Gliwicach i Bydgoszczy.
    - Przede wszystkim stawiamy na rozrywkę. Usługi i handel są na drugim miejscu - zapewnia Agnieszka Drucis z Parkridge CE. - Focus Park ma być miejscem spotkań i spędzania wolnego czasu dla okolicznych mieszkańców - dodaje.
    Oprócz pięciosalowego multipleksu, mogącego pomieścić 1700 amatorów kina, w trzykondygnacyjnym Focus Parku powstaną m.in kawiarnie i restauracje. - Jesteśmy na etapie projektowania i nic pewnego nie możemy w tej chwili powiedzieć. Być może będą też kluby fitness, kręgielnie, salony piękności i kliniki medyczne - mówi Drucis. Na pewno będą tu delikatesy, 85 sklepów i specjalne miejsca zabaw dla dzieci.
    Rybnickie centrum będzie mieć powierzchnię 42 tys. m kw. Pod budynkiem powstanie parking z miejscami dla 700 samochodów.
    Z budowy Focus Parku cieszą się władze miejskie. - Wpłynie na wizerunek miasta i przyciągnie do niego mieszkańców okolicznych miejscowości - uważa Krzysztof Jaroch, rzecznik Rybnika.
    Wmurowanie kamienia węgielnego i rozpoczęcie prac planowane jest na IV kwartał tego roku. Centrum ma zostać otwarte pod koniec przyszłego roku. Focus Park kosztować będzie 30 mln zł. Pracę znajdzie tu ponad 500 osób.

    Nie tak się ratuje zabytki!!!
    Gazeta Wyborcza, kapi, purz 04.08.2005
    W Rybniku Paruszowcu PKP odmalowały dworzec przeznaczony do rozbiórki. Po co? Henryk Chrzanowski z Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach tłumaczy, że to przez względy estetyczne. Rybniczanie wiedzą swoje: koło dworca miała iść pielgrzymka.
    Ekipa malarzy wynajętych przez PKP pracowała kilka dni. Żółto-brązową farbą zamalowali elewację ruiny dworca w Rybniku Paruszowcu, która od lat straszyła pasażerów wyglądem i wyziewami z poczekalni. - Nie jestem w stanie zliczyć pism i telefonów do siedziby PKP w tej sprawie - mówi Andrzej Oświecimski, przewodniczący rady dzielnicy. Także Krzysztof Jaroch, rzecznik miejscowego magistratu, przyznaje, że miasto od dawna prosiło, by coś zrobić z ruiną.
    Radość rybniczan nie trwała długo, bo okazało się, że dalszych prac nie będzie. Budynek przeznaczony jest bowiem do rozbiórki. - Dworzec postoi jeszcze najwyżej rok, czekamy na decyzję wojewódzkiego konserwatora zabytków - przyznaje Henryk Chrzanowski, dyrektor Oddziału Kierowania Nieruchomościami w Katowicach.
    Jaki więc był sens malowania? - Mieliśmy sygnał, że w pobliżu dworca pojawi się pielgrzymka. Delikatna sugestia poprawy wyglądu tego budynku zbiegła się z rozpoczętą przez nas akcją odświeżania dworców - mówi Chrzanowski. Nie chce jednak ujawnić jej kosztów.
    Mieszkańcy pukają się w głowy, bo malarze zwinęli już drabiny i pędzle, a wejścia do budynku nie odnowili. (...)

    Pielgrzymka na Jasną Górę już w drodze
    Gazeta Wyborcza, Maciej Szmigel 03.08.2005
    Ponad cztery tysiące wiernych wyruszyły w środę z Rybnika na Jasną Górę. Do Częstochowy dotrą w sobotę. To największa pielgrzymka, jaka wyrusza co roku ze Śląska. (...)
    - Pielgrzymka jest aktem religijnym. Intencja jest bardzo ważna. Ona mobilizuje, dzięki niej chce się iść, mimo odcisków. Kto nie ma motywacji, na Jasną Górę nie dojdzie - mówi ks. Marek Bernacki, przewodnik tegorocznej rybnickiej pielgrzymki.
    Pielgrzymi potwierdzają jego słowa. - Jak się coś niesie w sobie, to nie czuć bólu obtartych stóp. Wtedy się nie idzie, ale płynie jak po wodzie - mówi Eugeniusz Ludzik z Jastrzębia. Idzie w intencji zdrowia swojego i całej rodziny.
    Pielgrzymka rybnicka, największa na Śląsku, idzie na Jasną Górę już po raz 60. Jej początki to rok 1946, kiedy pięciu mężczyzn postanowiło przejść z Rybnika do Częstochowy, aby podziękować Bogu za ocalenie w czasie wojny. W lasach jeszcze kryli się partyzanci, a pątnicy musieli uważać na władze, które kontrolowały ruch ludności.
    Przez długi czas pielgrzymka była sprawą świecką, ale od 1957 r., gdy proboszczem parafii św. Antoniego został ks. Sylwester Durczok, pątnicy zostali objęci opieką duszpasterską. Wtedy liczba pielgrzymów przekroczyła sto osób. Nie było łatwo. Państwo nieustannie nękało pielgrzymów. Proboszcz Durczok był wzywany do sądu. Z kolei Jan Grolik, wieloletni przewodnik pielgrzymki, stracił pracę i był wzywany na przesłuchania. W 1968 r. pielgrzymkę przed Gliwicami próbowało rozbić UB, zatrzymując pielgrzymów i puszczając ich w dalszą drogę po pięciu. Plany władz spaliły na panewce, bo ludzie połączyli się znowu za Tarnowskimi Górami.
    Pomimo prześladowań pielgrzymów z każdym rokiem przybywało. Wczoraj z Rybnika wyszło około 4 tys. osób. (...)

    Naturyzm z humorem dla pół litra
    Gazeta Wyborcza, maszm 02.08.2005
    Pracownica centrum obserwacji miasta w Żorach początkowo nie chciała wierzyć w to, co zobaczyła kilka dni temu o godz. 2 w nocy na swoim monitorze. Gdy zbliżyła obraz, wątpliwości się rozwiały: ulicą Klimka szło dwóch nagich mężczyzn.
    Na niecodzienny incydent szybko zareagowali policjanci. Na żorskim rynku golasów zatrzymała i wylegitymowała grupa szybkiego reagowania. Na polecenie funkcjonariuszy mężczyźni założyli niesione pod pachą ubrania i spokojnie wyjaśnili: - Założyliśmy się z kolegami o pół litra. Żeby wygrać zakład, musieli nago pokonać 6 km z Gotartowic do Żor.
    - Ukaraliśmy ich mandatem maksymalnej wysokości - mówi Witold Orman z żorskiej policji. Karę 500 zł dwaj 30-letni mieszkańcy Rybnika przyjęli bez mrugnięcia okiem. - Prosili jeszcze, żeby na mandatach zaznaczyć, za co je otrzymali. Chcieli mieć dowód dla kolegów - dodaje Orman.

    Handlarze kobietami zatrzymani
    Gazeta Wyborcza, piet 1.08.2005
    Rybniccy policjanci zatrzymali 28-letniego mężczyznę podejrzanego o sprzedaż do agencji towarzyskich czterech kobiet. Wmówił im, że będą tam barmankami. Za każdą w nich dostał tysiąc złotych.
    28-letni mężczyzna wyszukiwał kandydatki do pracy w agencji przez swoich znajomych. Wybierał atrakcyjne kobiety - Wmawiał im, że w agencjach będą barmankami. Obiecywał atrakcyjną pensję - mówi Arkadiusz Szweda, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rybniku.
    Trzy kobiety z Rybnika trafiły do agencji towarzyskiej w Częstochowie. 28-latek za każdą z nich zainkasował tysiąc złotych. Kobiety zamiast pracy za barem musiały świadczyć usługi seksualne. Za godzinę brały 200 zł. Najmłodszą 16-letnią dziewczynę sprzedał do domu publicznego w Grecji. Dostał za nią 800 euro.
    Policja zatrzymała też właścicieli agencji towarzyskiej w Częstochowie, którzy kupowali kobiety. W ręce funkcjonariuszy wpadła też 22-letnia przyjaciółka handlarza. Trzy lata temu kobieta sama została sprzedana i zmuszana do uprawiania seksu. Teraz tym pomysłem zaraziła przyjaciela. Wszystkim zatrzymanym grozi kara 15 lat więzienia.

    Pielgrzymkowe odliczanie
    Dziennik Zachodni, pp 1.08.2005
    Trwają ostatnie przygotowania do 60. Jubileuszowej Rybnickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę. Wyruszy ona 3 sierpnia spod Bazyliki pw. św. Antoniego w Rybniku i potrwa do 7 sierpnia. Zapewne, jak co roku, wybierze się też na nią wielu mieszkańców Raciborszczyzny. Co prawda, wśród pielgrzymkowych grup nie ma odrębnej dla Raciborza, ale pielgrzymi mogą dołączyć do którejkolwiek.

    Kolejne skrzyżowanie zamknięte
    Dziennik Zachodni, toms 1.08.2005
    Po całkowitym zamknięciu ruchu na skrzyżowaniu ulic Raciborskiej, Dworek i Hallera, przyszła kolej na zamknięcie skrzyżowania ulicy Rudzkiej i Podmiejskiej. W obu miejscach budowana jest kanalizacja i kolejne ronda. Jeszcze tydzień temu urząd miasta informował, że ruch w rejonie skrzyżowania Rudzkiej z Podmiejską, będzie utrudniony, ale będzie można tamtędy przejechać.

    Śląski sklepik

    Śląskie kapele Polecamy
  • Rybnik Portal
  • Giełda ROW
  • Mysłowicki Portal
  • Katowice
  • Śląski Wrocław
  • Autostrada A4
  • Opolski portal
  • Tramwaje Śląskie
  • Nowiny Rybnickie
  • Trafiamy Celniej
  • Metropolia GZM
  • Ślusarz 24 h
  • Taxi Katowice
  • Ślusarz na telefon
  • Polskie miasta
  • Sklep rowerowy w Katowicach


  • Informator regionalny województwa śląskiego
       Rzóndzymy po ślónsku! :)
    O serwisie  |  Regulamin  |  Reklama  |  Kontakt  |  © Copyright by ZŚ 05-21, stosujemy Cookies         do góry